Egzema dziecieca jak z nia walczyc?

Witam wszystkich po bardzo dlugieh przerwie!

Jak sami pewnie wiecie (bo macie ten sam problem, jesli tu jestescie) posiadajac dzieci jest bardzo ciezko znalezc czas na cokolwiek (czyt. szczegolnie relax przed komputerem). Co wiecej, zajelam sie pisaniem ksiazki 🙂 co tez zajmuje mi kazda wolna chwile. Jednak tym razem chcialam sie z wami podzielic czyms, co moze bardzo pomoc rodzicom, ktorych dzieci cierpia na egzeme dziecieca oraz atopowe zapalenie skory.

Osobiscie walcze z tym od kiedy moj starszy syn Kuba skonczyl 4 miesiace. Wiec jak widzicie mam w tej dziedzinie dosyc duze doswiadczenie (Kuba ma teraz 4 lata). Poczatkowo egzema dziecieca zaczela sie pojawiac sie po tym, jak z karmienia piersia przerzucilam sie na mleko modyfikowane. Sucha, zaczerwieniona skora opanowala glownie czolo i policzki omijajac nos. W koncu doszla do takiego etapu, ze zajmowala cala powierzchnie tych miejsc, byla dosyc zgrubiala i bardzo sucha. Idac do doktora dowiedzialam sie jaka kondycje ma moj syn i ze podobno ma mu to minac do 4-5 roku zycia, albo i tez nie. Od tego momentu zaczelismy nasza walke, ktora twa do dzisiaj.

Egzema nie jest czyms okropnym, ale bardzo potrafi utrudnic zycie malego dziecka jak i rodzicow. W przypadku mojego syna glownymi czynnikami, ktore pogarszaly jego stan byla zlosc oraz zmiany temperatury. Jego ogzema zawsze pogarszala sie podczas zimny, ale goroce lato tez nie bylo najlepszym dla niego wyjsciem. Skora wtedy bardzo go swedziala i bardzo sie wysuszala. Rowniez podczas goracych nocy potrafil obudzic sie drapiac sie za kolanami (na zgieciach) do krwi. Tworzyly sie wtedy okropne rany, ktore ciezko sie goily ze wzgledu na regularne drapanie. Balam sie, ze dojdzie do infekcji, a jeszcze tego mi brakowalo w tamtym momencie. Moj syn nie potrafil tego kontrolowac. Z reszta sami wiemy jak to jest jak swedzi…. trudno sie wtedy nie podrapac 🙂 Niektore atrakcje rowniez musialy wyniesc sie z naszego grafiku np. kapiele w basenie. Chlorowana woda  wplywala tragicznie na jego skore i cala „praca szla na marne”.

Jak pisalam wczesniej  egzema byla praktycznie wszedzie na jego ciele, szczegolnie na twarzy. Z biegiem czasu zaczelo sie to zmieniac i obecnie miejscami chorowitymi sa zgiecia: za kolanami, lokcie, kostki are rowniez pomiedzy udami i lopatki.

Od samego poczatko pozbylismy  sie jakichkolwiek kosmetykow dla dzieci- od zelow do mycia i mydelek po balsamy oraz jakiekolwiek inne substancje chemiczne do zabawy w wodzie. Jedyna rzecza jaka uzywalam dla niego to najdelikatniejszy szampon do wlosow (w koncu wlosy trzeba porzadnie myc prawda? A nie wyobrazalam sobie uzywania oleistych kremow do tego). Zaczelam uzywac NON BIO zelu do prania ubran oraz delikatnego plynu do plukania dla dzieci. Doktor przepisal nam kremy- oliamenty, ktore mialy utrzymywac jego skore nawilzona, ale nie zauwazylam by w jakikolwiek sposob byly skuteczne. przeszlam przez Doublebase, Diprobase, Oilatum oraz standardowy E45. Wszystkie te kremy nakladalam kilka razy dziennie na cale cialo jednak ani nie zatrzymywaly tego procesu, ani nie pomagaly „plackom” znikac. Po prostu je nawilzaly na krotka chwile. Z czasem jak naprawde sie sytuacja pogarszala doktor przepisal nam sterydy, ktore „czyscily” te miejsca i skora na chwile wracala do normalnego stanu. Niestety nie trwalo to dlugo, a jak wiadomo kremow sterydowych nie mozna uzywac regularnie. Postanowilam wtedy wziac sprawy w swoje rece i zaczelam bardzo duzo czytac. Znalazlam w ten sposob bardzo sprawdzone sposoby na to, by radzic sobie z kondycja jego skory, a uwiezcie mi probowalam juz wszystkiego.

Dowiedzialam sie od kolezanki z pracy o bardzo dobrym kremie oraz specjalnym „ubraniu”. Krem nazywa sie Zeroderm. Jest bardzo gesty i tlusty, mozna dodawac go do wody oraz bezposrednio na skore. Nie ma zapachu i jest przezroczysty. Utrzymuje skore nawilzona przez bardzo dlugo. Jak nalozylam krem na skore mojego syna wieczorem przed snem tak nastepnego dnia rano ciagle byla delikatna i nawilzona.

Tubifast to seria „ubran” dla dzieci z problemami skory. Zarowno gora jak i dol sa bardzo obcisle i przylegaja do skory tworzac taki ubraniowy bandaz. Przede wszystkim uniemozliwia to dziecku bezposrednie drapanie sie szczegolnie w nocy jak i w dzien. Nawet kiedy dziecko sie drapie, nie pozostawia to ran na skorze, a daje jakies tam ukojenie. Bardzo dobre jest poleczenie Zeroderm z Tubifast. Nalozenie duzej ilosci Zeroderm na lekko wilgotna skore dziecka po kapieli i nalozenie bandazowego ubrania. Pozwala to kremowi regularne wsiakanie w skore i utrzymywanie skory na dobrze nawilzonym poziomie.

Rowniez krem E45 itch relief jest bardzo dobry w przypadku drapania. Przyjemnie pachnie mimo braku substancji zapachowych oraz jest dosych rzadki. Szybko sie wchlania i dziala bardzo szybko. Szczegolnie nie duza w porownaniu do innych kremow tubka jest bardzo podreczna i mozna ja zabrac ze soba.

Piriton jest bardzo dobrych syropen dla osob z alergiami oraz pomaga w uciazliwym swedzeniu. Podajemy go synowi regularnie i za kazdym razem dziala w przeciago 30 min. Niewielka ilosc syropu, a daje tak wielka ulge i bez niego nie wiem jakbysmy sobie z tym problemem poradzili.

Mimo, ze nie jestem zwolenniczka Johnson’s baby wpadl w moje rece krem wlasnie tej firmy. Johnson’s baby soothing naturals Intense moisture cream (Relieves dry skin from the first use). Ma delikatnie zielona buteleczke. Nie sadzilam, ze mozna uzywac go w przypadku dzieci z egzema dziecieca, ale postanowilam to sprawdzic w internecie. Przeczytalam bardzo duzo opinii na temat tego kremu od osob, ktore mialy dokladnie ten sam problem i wszyscy byli nim bardzo pozytywnie zaskoczeni. Sklad kremu jest bardzo naturalny (Vit E, ekstrakt z liscia oliwy, mineraly) a do tego pieknie pachnie, dlatego tez sama postanowilam go przetestowac. Efekt byl naprawde zadowalajacy- skora byla delikatna nawilzona, nie swedziala i miala bardzo przyjemny zapach. Trzeba tylko pamietac aby nakladac go regularnie z reszta tak jak wszystkie inne kremy.

Mimo, ze jest tyle dostepnych srodkow na rynku to jak widac, nie wszystkie dzialaja tak, jak jest to opisane na opakowaniu czy opowiedziane w reklamie. Na pewno zalezy to rowniez od rodzaju skory, gdyz kazda skora reaguje inaczej.Z reszta nie zobaczy sie reklam rzeczy, ktore sa naprawde dobre i skuteczne, bo nie trzeba ich reklamowac. I to jest w gruncie rzeczy swieta prawda, dlatego nie dziwie sie, ze powiedzial ja ksiadz 🙂 Dlatego tez postanowilam poszukac rowniez naturalnych metod, ktore by mi pomogly w tej codziennej walce. Znalazlam trzy bardzo dobre sposoby:

Sea salt– Kupilam duzy kubelek naturalnej czystej soli morskiej i regularnie dodawalam ja do kapieli. Sol morka jest swietna do takich rzeczy, a jednoczesnie ma bardzo szerokie zastosowanie. Przyszlo mi to na mysl po tym jak pojechalismy na wakacje. Syn kapal sie regularnie w morzu a jego skora byla po prostu idealna. Jednoczesnie jesli skora jest  zgrubiala w niektorych miejscach mozna uzyc soli jako delikatnego pilingu, ktory ja usunie.

Owsianka– Ten sposob uzywalam, jak moj synek byl malutki i dawno tego nie robilam, ale chyba czas do tego wrocic. Owsianke zmielilam zeby byla drobna i dodawalam ja do kapieli. Wiadomo, ze to nie jest najbardziej praktyczne,ale co zrobic jesli dziecko cierpi. wtedy takich rzeczy nie bierze sie pod uwage. Ostatnio rowniez czytalam aby po prostu owsianke wsadzic do gazy i pozwolic aby woda wlewajaca sie do wanny przez nia po prostu przeplywala. Najlepiej zawiesic gaze z owsianka od razu pod kranem. Moze bardziej praktyczniejsze i na pewno skuteczne.

Ostatnio rowniez moja kolezanka przeslala mi zdjecie z facebooka kobiety, ktore na egzeme zaczela uzywac olejku kokosowego. 100% organiczny olej kokosowy z pierwszego tloczenia jest wspanialy. Pachnie przepieknie i jest jak oliwa, ktora bezposrednio naklada sie na skore. Moze sposob nakladania nie jest najlepszy bo w wyzszych temperaturach jest typowo jak olej, ale jest to o wiele przyjemniejsze od kremow, ktore uzywalam. Skora jest bardzo nawilzona praktycznie przez caly dzien, jest delikatna, pieknie pachnie, a miejsca sie szybko goja i zaczerwienienie/podraznienie znika. Za 500 ml sloik zaplacilam 2 f, a ilosc ktora sie uzywa w porownaniu do kremow jest minimalna. Duza tuba kremu wystarczyla nam na tydzien, a przy tym samym uzyciu wyglada na to, ze olej kokosowy wystarczy nam spokojnie na 2-3 przy codziennym uzyciu.

No to koncze, mam nadzieje, ze pomoglam moim wpisem kilku zdesperowanym mamom. Sama osobiscie teraz staram sie docenic zalety natury i korzystac z tego co nam dala. Powiem szczerze, ze jeszcze na niczym sie nie zawiodlam czy to przy problemach skory czy tez grypie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s